Siła i moc magnezu

Nazywa się go pier­wiast­kiem życia. Nic nie jest w sta­nie go zastą­pić, bo nic nie pełni w orga­ni­zmie ludz­kim tak wyjąt­kowo waż­nej roli. Bada­nia dowo­dzą, że magnez nie tylko rów­no­waży poziom mine­ra­łów, eli­mi­nuje zwap­nie­nia w arte­riach żyl­nych, oczysz­cza krew, odży­wia mózg, chroni przed nowo­two­rami, ale także pozwala na kopio­wa­nie i napra­wia­nie DNA oraz RNA.

Bez magnezu nie ma życia

Wystę­puje we wszyst­kich tkan­kach i pły­nach ustro­jo­wych. Pod wzglę­dem ilo­ści jest czwar­tym skład­ni­kiem mine­ral­nym orga­ni­zmu. Bez niego żaden narząd nie będzie funk­cjo­no­wał. Nasze komórki pozba­wione odpo­wied­niej dawki magnezu wap­nieją i obumie­rają. To on daje nam ener­gię – bie­rze udział w wytwa­rza­niu jej z bia­łek, węglo­wo­da­nów i tłusz­czów. Akty­wuje dzia­ła­nie ponad 300 enzy­mów i jonów. Jest nie­zbędny do prze­sy­ła­nia impul­sów ner­wo­wych, chroni komórki mię­śnia ser­co­wego i komórki ner­wowe przed nisz­czą­cym dzia­ła­niem wol­nych rod­ni­ków, prze­ciw­działa zmia­nom miaż­dży­co­wym w ukła­dzie krwio­no­śnym.
Magnez speł­nia także inne ważne funk­cje w orga­ni­zmie. Uczest­ni­czy w syn­te­zie i sta­bi­li­za­cji kwa­sów nukle­ino­wych DNA i RNA, zapew­nia funk­cjo­no­wa­nie mito­chon­driów komór­ko­wych, razem z wap­niem odpo­wiada za dzia­ła­nie tkanki ner­wo­wej i mię­śnio­wej.
Regu­luje cie­płotę ciała. Sku­tecz­nie wpływa na  obni­ża­nie napię­cia przed­mie­siącz­ko­wego u kobiet. Jest jed­nym z pod­sta­wo­wych budul­ców kości i ścię­gien. W sytu­acjach stre­so­wych powo­duje wydzie­la­nie adre­na­liny, jest nie­zbędny przy nad­mier­nym wysiłku fizycz­nym.
Ponadto Mg popra­wia tra­wie­nie, powstrzy­muje two­rze­nie się kamieni w ner­kach, sty­mu­luje pracę tar­czycy, roz­sze­rza drogi odde­chowe, wspo­maga lecze­nie astmy i zapa­le­nia oskrzeli. Chroni orga­nizm przed pier­wiast­kami tok­sycz­nymi oło­wiem, kad­mem, rtę­cią – zmniej­sza ich tok­sycz­ność i uła­twia wyda­la­nie z orga­ni­zmu. Regu­luje także napię­cie mię­śni, pomaga w lecze­niu kon­tu­zji i prze­wle­kłego zmę­cze­nia. Jest nie­odzowny do pra­wi­dło­wej pracy układu immu­no­lo­gicz­nego. Prze­ciw­działa powięk­sza­niu gru­czołu kro­ko­wego u męż­czyzn. Zwięk­sza wydzie­la­nie żółci, co zapo­biega powsta­wa­niu kamieni żół­cio­wych oraz sty­mu­luje pery­stal­tykę jelit. Odgrywa nie­zwy­kle ważna rolę w pro­ce­sach meta­bo­licz­nych, czyli w tzw. prze­mia­nie mate­rii. Jego nie­do­bór jest naj­częst­sza przy­czyną ner­wic i depre­sji.
Magnez prak­tycz­nie kon­tro­luje wszyst­kie pro­cesy zacho­dzące w orga­ni­zmie. Bez odpo­wied­niej ilo­ści tej życio­daj­nej sub­stan­cji ciało sta­rzeje się przed­wcze­śnie, gro­ma­dzą się w nim tok­syny i pozo­sta­ło­ści kwa­sów.
Dzienne zapo­trze­bo­wa­nie doro­słego czło­wieka na magnez to 300–400 mg. Jest go w naszym orga­ni­zmie 30 gram. Około 50% znaj­duje się w ukła­dzie kost­nym, 20-25% w mię­śniach, reszta w pozo­sta­łych tkan­kach.

Charakterystyczne objawy niedoboru

Pra­wie wszy­scy mamy nie­do­sta­tek magnezu. Więk­szość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że ich dole­gli­wo­ści mogą być spo­wo­do­wane bra­kiem tego pier­wiastka. Oce­nia się, że wiele cho­rób leczo­nych latami można wyle­czyć szyb­ciej doda­jąc do tera­pii pre­pa­raty zawie­ra­jące odpo­wied­nią ilość magnezu.
Do obja­wów nie­do­boru Mg należą; wyso­kie ciśnie­niem  krwi, nie­re­gu­larna praca serca, koła­ta­nie, kłu­jący ból w sercu, bez­sen­ność, kosz­mary senne, ner­wo­wość, depre­sja, odkła­da­nie się wap­nia w tkan­kach – kamica ner­kowa, kamie­nie woreczka żół­cio­wego, drże­nie i skur­cze  mię­śni, tiki ner­wowe, drga­nia powiek, drę­twie­nie i brak czu­cia w pal­cach, zapar­cia, drgawki, brak ape­tytu, bóle i zawroty głowy, trud­no­ści z kon­cen­tra­cją, utrata rów­no­wagi, nie­po­kój wewnętrzny i stany lękowe, wypa­da­nie wło­sów, łam­li­wość paznokci, próch­nica zębów, puch­nię­cie dzią­seł, osła­bie­nie, nad­mierne poce­nie się, zabu­rze­nia wzroku, wraż­li­wość na zmiany pogody itp.

Balsam dla serca

Powszech­nie znany jest korzystny wpływ magnezu na pracę serca. To od niego zależy ryt­miczne jego bicie i spraw­nie dzia­ła­jący układ krą­że­nia. W rejo­nach, gdzie woda pitna jest miękka, odno­to­wano zwięk­szoną ilość zacho­ro­wań na zawał serca, tam zaś gdzie pije się twardą wodę ludzie cho­rują na serce znacz­nie rza­dziej. Przy­pusz­cza się, że odpo­wie­dzialny za to jest magnez, a wła­ści­wie jego niska zawar­tość w mięk­kiej wodzie. Mine­rał ten nie tylko obniża ryzyko zacho­ro­wa­nia na cho­roby serca, ale rów­nież łago­dzi ich objawy. Bada­nia wyka­zały, że magnez chroni układ krą­że­nie przed miaż­dżycą, ponie­waż obniża odkła­da­nie się cho­le­ste­rolu na ścian­kach tęt­nic, nawet wtedy, kiedy dieta zawiera dużo tłusz­czów. Zapo­biega nad­ci­śnie­niu tęt­ni­czemu i leczy je, powo­du­jąc roz­sze­rze­nie naczyń krwio­no­śnych. Działa także prze­ciw­za­krze­powo. Niskie stę­że­nie magnezu w orga­ni­zmie wiąże się z obni­że­niem stę­że­nia potasu i wzro­stem stę­że­nia sodu, co sprzyja nad­ci­śnie­niu.
Pod­ło­żem wielu cho­rób serca i naczyń krwio­no­śnych są zabu­rze­nia gospo­darki wap­nio­wej na pozio­mie komór­ko­wym. Magnez jest sub­stan­cją, która bie­rze udział w pra­wi­dło­wej prze­mia­nie wap­nia. Rów­no­waga mię­dzy zawar­to­ścią obu tych pier­wiast­ków w orga­ni­zmie ma zwią­zek z czę­sto­tli­wo­ścią wystę­po­wa­nia zawału serca. Wapń i magnez wpły­wają na skur­cze i roz­kur­cze naczyń krwio­no­śnych. Jeżeli wap­nia jest w nad­mia­rze, naczy­nia kur­czą się bar­dziej, niż roz­kur­czają, wtedy tlen trud­niej dostaje się do serca, co może spo­wo­do­wać zawał. Pacjen­tom po zawale podaje się go dożyl­nie, gdyż prze­ciw­działa powsta­wa­niu skrze­pów oraz nie­bez­piecz­nej aryt­mii.
Zasługą magnezu jest rów­nież zapew­nie­nie sercu ener­gii che­micz­nej i oszczędne nią gospo­da­ro­wa­nie. Mg zmniej­sza prze­wod­nic­two i pobu­dli­wość mię­śnia ser­co­wego, przez co prze­ciw­działa jego nie­do­tle­nie­niu. Zani­żone jego spo­ży­cie może obni­żać spraw­ność obronną serca przed szko­dli­wym dzia­ła­niem wol­nych rod­ni­ków, przy­czy­nia­jąc się do powsta­wa­nia cho­roby.

Mg u kobiet ciężarnych

W zasa­dzie magnez jesz­cze przed naro­dzi­nami dziecka odgrywa ogrom­nie ważną rolę, zarówno dla nowo­rodka, jak i jego matki. Udo­wod­niono, że brak odpo­wied­niej jego ilo­ści u kobiet cię­żar­nych pro­wa­dzi czę­sto do nad­skurcz­li­wo­ści macicy i poro­nień oraz poro­dów dzieci o zbyt małej masie ciała tzw. dzieci hipo­tro­ficz­nych.
Pro­ces two­rze­nia nowych tka­nek łoży­ska i płodu, pro­wa­dzi u kobiet w ciąży do wzro­stu zapo­trze­bo­wa­nia na magnez.
Wyka­zano, iż wyż­sze stę­że­nia magnezu we krwi pępo­wi­no­wej ma wpływ na wyniki lecze­nia w przy­padku porodu przed­wcze­snego lub kom­pli­ka­cji poro­do­wych (nie­do­tle­nie­nie oko­ło­po­ro­dowe). Poja­wiają się także donie­sie­nia, iż nie­do­bory magnezu stwier­dzane u kobiet cię­żar­nych i nowo­rod­ków wiążą się z póź­niej­szym okre­sem życia dzieci i mogą mieć wpływ ma wystę­po­wa­niem tzw. Zespołu Nagłej Śmierci Łóżecz­ko­wej.
Zwró­cono także uwagę na współ­za­leż­ność wystę­po­wa­nia nad­ci­śnie­nia indu­ko­wa­nego ciążą ze sta­nami nie­do­bo­ro­wymi magnezu. Naj­now­sze bada­nia dowio­dły, że poziomu magnezu wewnątrz­ko­mór­ko­wego w ośrod­ko­wym ukła­dzie ner­wo­wym oraz w mię­śniach szkie­le­to­wych u kobiet w ciąży jest niż­szy, w porów­na­niu do kobiet nie­cię­żar­nych.
W róż­nych regio­nach Pol­ski brak odpo­wied­niej ilo­ści magnezu doty­czy 10 do 90% pacjen­tek cię­żar­nych. Naj­wię­cej nie­do­bo­rów wystę­puje w regio­nach uprze­my­sło­wio­nych, tam gdzie roz­wi­nięty jest prze­mysł ciężki (gór­nic­two, hut­nic­two, prze­mysł che­miczny).

Magnez i rak

Przy­pusz­cza się, że komórki rakowe nie wystę­pują w śro­do­wi­sku gdzie poziom magnezu jest wysoki. Jego nie­do­bór działa bez­po­śred­nio na kon­dy­cję komó­rek – wpływa na prze­ni­kal­ność i trwa­łość błon komór­ko­wych. Wszystko, co osła­bia komórki pro­wa­dzi do infek­cji, które są inte­gralną czę­ścią powsta­wa­nia cho­roby nowo­two­ro­wej.
Zda­niem szwedz­kich naukow­ców niski poziom magnezu wpływa na znaczny wzrost wytwa­rza­nia wol­nych rod­ni­ków, jak rów­nież obni­że­nia poziomu glu­ta­tionu, związku, który neu­tra­li­zuje wolne rod­niki i detok­sy­fi­kuje ustrój z metali cięż­kich. Jest to istotne w pro­fi­lak­tyce cho­rób nowo­two­ro­wych, gdyż metale cięż­kie odkła­dają się two­rząc sprzy­ja­ją­cej warunki do powsta­wa­nia komó­rek rako­wych.
Naukowcy z Uni­wer­sy­tetu Min­ne­sota odkryli, ze dieta bogata w magnez zmniej­sza ryzyko zacho­ro­wań na raka jelita gru­bego. Z kolei uczeni z Taj­wanu zaob­ser­wo­wali, że u osób z wyso­kim pozio­mem Mg w orga­ni­zmie rza­dziej wystę­pują nowo­twory żołądka.
Wcze­śniej­sze bada­nia w Szwe­cji dowio­dły, że kobiety, które przyj­mo­wały wię­cej tego pier­wiastka cho­ro­wały na raka o 40% rza­dziej niż kobiety, które przyj­mo­wały go mniej. Udo­wod­niono też, że nie­do­bór magnezu i prze­ciw­u­tle­nia­czy jest poważ­nym ryzy­kiem pre­dys­po­nu­ją­cym do bia­łaczki.
Bada­nia dowo­dzą, że magnez nie tylko może chro­nić przed nowo­two­rami, ale także być pomocny przy ich lecze­niu. Ci, któ­rzy prze­szli che­mio­te­ra­pie muszą uzu­peł­niać go w orga­ni­zmie. Uczest­ni­czy on także w pro­duk­cji sub­stan­cji obron­nych takich jak anty­ciała.
Udo­wod­niono, że w regio­nach, gdzie jest mały poziom magnezu w gle­bie i wodzie pit­nej ludzie czę­ściej cho­rują na raka. Np. w Egip­cie, gdzie jest go dużo, zacho­ro­wa­nia na nowo­twory wystę­pują 10 razy rza­dziej niż w Euro­pie. W miej­sco­wo­ściach rol­ni­czych cho­roby nowo­two­rowe pra­wie nie wystę­pują.
Magnez jest pomocny w pro­fi­lak­tyce anty­no­wo­two­ro­wej doty­czą­cej zwłasz­cza raków skóry, ust, sutka, gar­dła, ślu­zó­wek oraz raków tyto­nio­za­leż­nych.

Przyczyny niedoboru

Wino­wajcą są zwy­kle błędy die­te­tyczne, ale także rosnący defi­cyt magnezu w gle­bie, a zatem i w rośli­nach, głów­nie za sprawą nawo­że­nia che­micz­nego związ­kami zawie­ra­ją­cymi potas. Z gleby wypłu­kują go także tzw. kwa­śne desz­cze. Czę­sto sami pogłę­biamy nie­do­bór swoim sty­lem życia. Czyn­ni­kami powo­du­ją­cymi nie­do­bór magnezu są: prze­dłu­ża­jące się sytu­acje stre­sowe, duży wysi­łek fizyczny, spo­ży­wa­nie moc­nej kawy i her­baty, napo­jów gazo­wa­nych, nad­miar tłusz­czu i cukru, Ten cenny pier­wia­stek zuży­wają nad­mier­nie kura­cje odchu­dza­jące, „cudowne” diety i sauna. Defi­cyt może być też spo­wo­do­wany prze­wle­kłą infek­cją, bie­gunką, sto­so­wa­niem leków moczo­pęd­nych, ciążą i nie­wy­dol­no­ścią serca.
Do nie­do­boru Mg w orga­ni­zmie pro­wa­dzą też sub­stan­cje che­miczne sto­so­wane w tech­no­lo­gii żyw­no­ści, takie jak glu­ta­mi­nian sodu i aspar­tam.
Wro­giem magnezu jest alko­hol. Redu­kuje jego zapasy, dla­tego czę­sto jest poda­wany pacjen­tom z cho­robą alko­ho­lową.
Magnez tra­cimy z orga­ni­zmu bar­dzo łatwo, a do tego jest on pier­wiast­kiem słabo przy­swa­jal­nym. Z pokar­mów wchła­nia się go zale­d­wie 15-40 pro­cent – naj­wię­cej, gdy dostar­czany jest małych daw­kach, w kilku posił­kach. Warun­kiem dobrego wchła­nia­nia jest jego dyna­miczna rów­no­waga z wap­niem. Sto­su­nek wap­nia do magnezu powi­nien wyno­sić 2:1.

Magnez w spo­sób szcze­gólny wpływa na nasze zdro­wie. Dla­tego zdrowy roz­są­dek naka­zuje dołą­czyć go do naszej codzien­nej diety. Powi­nien on być rów­nież pierw­szą i naj­waż­niej­szą pozy­cją w stra­te­gii lecze­nia nie tylko nowo­two­rów, ale także wielu innych scho­rzeń. Świat medyczny jed­nak wciąż nie doce­nia jego zdro­wot­nych wła­ści­wo­ści.
Jako suple­ment magnez podaje się naj­czę­ściej w postaci chlorku magnezu, gdyż w takiej for­mie jest on naj­ła­twiej przy­swa­jany. Potrzeba 3 do 4 mie­sięcy, aby jego poziom e orga­ni­zmie powró­cił do wła­ści­wej normy. Przy inten­syw­nej tera­pii już po kilku dniach po roz­po­czę­ciu kura­cji chlor­kiem magnezu pacjenci odczu­wają zmiany.
W poży­wie­niu też mamy go sporo. Duże ilo­ści magnezu znaj­dują się w orze­chach, ziar­nach zbóż, maku, warzy­wach (czarna rzod­kiew, ziem­niaki, ogórki, pomi­dory, cebula), rośli­nach strącz­ko­wych, sko­ru­pia­kach, cze­ko­la­dzie, kakao, szpi­naku, tofu. Goto­wa­nie powo­duje stratę 30–75 pro­cent pier­wiastka. Dla­tego warzywa i owoce naj­le­piej jeść na surowo.
Nad­miar magnezu, spo­ży­wany zwłasz­cza w postaci syn­te­tycz­nej, obniża przy­swa­ja­nie wap­nia, może wywo­łać nud­no­ści oraz bie­gunkę, zabu­rze­nia oddy­cha­nia, a przy dużym przedaw­ko­wa­niu także zawroty głowy. Zda­rza się to jed­nak rzadko, gdyż im wię­cej jest go w orga­ni­zmie, tym sła­biej jest wchła­niany, a jego nad­miar usu­wają nerki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *