Staczanie przewiania popiołem

O tym, że prze­ciągi są szko­dliwe nie trzeba spe­cjal­nie nikogo prze­ko­ny­wać. Każdy wie co to jest prze­wia­nie. Naj­czę­ściej powstaje ono na sku­tek prze­by­wa­nia w prze­ciągu, jazdy samo­cho­dem z otwar­tym oknem, czy zdję­cia czapki z roz­grza­nej głowy ma wie­trze. Daw­niej nazy­wano to zacu­go­wa­niem. Skutki prze­wia­nia są bar­dzo dole­gliwe – ból szyi, głowy, karku, ple­ców, ucha. Dzi­siaj wystar­czy połknąć kilka table­tek, natrzeć się maścią roz­grze­wa­jącą i zazwy­czaj jest po spra­wie. Daw­niej prze­wia­nie sta­czano popio­łem. Do dziś zabiegi takie prze­pro­wa­dzane są na pod­la­skich wsiach, sto­suje się je także w gabi­ne­tach tera­pii natu­ral­nej.
Do sta­cza­nia prze­wia­nia potrzebny nam będzie: prze­siany popiół, koniecz­nie z drzewa liścia­stego, szklanka, czy­sta szmatka, łyżka i pojem­nik na zużyty popiół. Naj­więk­szą moc lecz­ni­czą ma popiół zro­biony w Boże Naro­dze­nie lub Wiel­ka­noc, ale ten pozy­skany w inne dni jest także dobry.
Sam zabieg nie jest skom­pli­ko­wany. Napeł­niamy szklankę popio­łem, lekko ubi­jamy. Teraz nakry­wamy szklankę szmatką i ujmu­jemy ją tak, żeby tka­nina obej­mo­wała całe naczy­nie. Tak owi­niętą szklanką będziemy pociera
otwartą stroną, prze­wiane miej­sca. Nasz model twier­dzi, że go prze­wiało więc przy oka­zji pokazu jest szansa na dobry uczy­nek.
Zaczy­namy od głowy, potem kon­cen­tru­jemy się na naj­bar­dziej bolą­cych miej­scach. Ruchy powinny być koli­ste i wzdłużne..
Zabieg taki może robić prak­tycz­nie każdy o dowol­nej porze dnia i nocy. Daw­niej uważno, że naj­sku­tecz­niej­sze są te prze­pro­wa­dzane przed lub tuż po wscho­dzie Słońca, oraz przed lub po zacho­dzie.
W trak­cie sta­cza­nia odma­wiano w inten­cji cho­rego trzy razy Ojcze Nasz lub Zdro­waś Mario, a także inne modli­twy. w zależ­no­ści od regionu. Po skoń­czo­nej modli­twie odsta­wiamy szklankę i spraw­dzamy jak uło­żył się w niej popiół. Jeśli w popiele poja­wią się luki, wyrwy i bruzdy to zna­czy, że nasz pacjent rze­czy­wi­ście był prze­wiany. Z wiel­ko­ści, głę­bo­ko­ści i rodzaju tych wyrw można wycią­gnąć wiele wnio­sków. I tak np., jeśli znaj­dują się one w dole szklanki to zna­czy, że prze­wia­nie jest zadaw­nione. Jeśli przy gór­nej kra­wę­dzi to zna­czy, że prze­wia­nie jest świeże. Duże wyrwy – mocne prze­wia­nie, małe lek­kie. Jeśli w popiele nie ma żad­nych luk to zna­czy, że dole­gli­wo­ści nie są zwią­zane z wia­trem, i przy­czyn należy szu­kać gdzie indziej.
Teraz wysy­pu­jemy popiół i pro­ce­durę powta­rzamy od nowa. W cza­sie jed­nej sesji zabieg należy prze­pro­wa­dzić trzy­krot­nie w odstę­pach kilku lub kil­ku­na­stu minut. Możemy przy­go­to­wać sobie od razu trzy szklani z popio­łem, wtedy nie będziemy musieli się z nim prze­sy­py­wać. Trzeba też pamię­tać, że użyty popiół wyrzu­camy, nie nadaje się do ponow­nego uży­cia.
Powta­rzamy czyn­no­ści. Nasz model rze­czy­wi­ście był prze­wiany więc spraw­dzimy co się teraz poka­rze w szklance. wyrwy są wyżej, jest nawet dziura od góry, to zna­czy, że prze­wia­nie jest usu­wane.
W zależ­no­ści od potrzeby zabieg należy powta­rzać przez trzy koleje dni. Jak widać metoda nie jest skom­pli­ko­wana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *